Wyszukaj na stronie

Nasz kanał Youtube

Piszą o NAS...

Ocena użytkowników: 3 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 

Mrowiny : niem. Konradswaldau

gmina : Żarów

powiat : Świdnica

województwo : dolnośląskie

 

Każdy mieszkaniec Gminy Żarów podróżując na trasie Świdnica - Żarów, widział starą, nieczynną już wieżę wodną w Wierzbnej. Jest ona dość dobrze widoczna z głównej drogi (zdjęcie poniżej). Na pewno, jeśli ktokolwiek się nad tym zastanawiał, uznał, że jest to jedyna wieża ciśnień jaka stoi na terenie Gminy Żarów. My udowodnimy, że nie.


Wieża w Wierzbnej, stan z przełomu 2011/2012 roku, już bez nadbudówki.


Wieża w Wierzbnej, stan sprzed 1939 roku, jeszcze z nadbudówką ze zbiornikiem.

Ta wieża zapewniała ciśnienie wody w pałacu.


Po co budowano wieże wodne? Otóż służyły one do zapewnienia stabilnego ciśnienia w sieci wodociągowej, pokrywając chwilowy wzrost zapotrzebowania na wodę. Zbiornik działa na zasadzie naczyń połączonych (szkic poniżej), przez co musi być umieszczony powyżej urządzeń odbiorczych. Umieszczony jest zwykle na szczycie wieży (Wierzbna, Świdnica), lub na szczycie wzniesienia czy góry.

Zasada działania wieży ciśnień.

  1. Studnia, oraz stacja pomp
  2. Zbiornik wodny
  3. Urządzenia odbiorcze


Wieża o której chcemy dziś napisać jest zupełnie inna niż wszystkie, żeby nie napisać wyjątkowa. Ukryta jest w lesie, na szczycie Góry Kaplicznej w Mrowinach, przez co naprawdę niewiele osób o niej wie. Miejsce które dla niej wybrano oraz sposób w jaki ją wybudowano, sugeruje w pierwszej chwili obserwatorowi, iż jest to  budowla militarna typu schron lub bunkier. W żadnym razie nie przypomina dzieł architektonicznych, jakie możemy spotkać we Wrocławiu czy choćby w Świdnicy.


Widoczna na zdjęciu wieżyczka nie jest zbiornikiem, zbiornik ukryty jest pod warstwą ziemi.


Wiemy już, gdzie znajduje się zbiornik. Dowiedzmy się teraz skąd był zasilany w wodę i komu służył. Początkowo myśleliśmy, że źródło wody (studnia) musi znajdować się w pobliżu zbiornika. W każdym razie gdzieś na Górze Kaplicznej. Okazało się jednak, ku naszemu zdumieniu, że zbiornik zasilano z jednej ze studni głębinowych znajdujących się w Żarowie. Pompy znajdowały się w budynku wodociągów pomiędzy Żarowem a Kalnem, przy starym basenie miejskim. To naprawdę spora odległość od szczytu Góry Kaplicznej.


Schody prowadzą na wierzchołek zbiornika wodnego, gdzie znajdziemy włazy i kanały wentylacyjne.


Nienaturalny otwór w wieżyczce. Ciekawość ludzka nie zna granic.


Wewnątrz wieżyczki właz zalany dla bezpieczeństwa betonem, oraz niewiadomego przeznaczenia okienko.

Widoczne na wierzchołku zbiornika kanały wentylacyjne,


oraz dwa włazy techniczne również zalane dla bezpieczeństwa betonem.


Ogólny widok na wierzchołek zbiornika wodnego.


Schodzimy z powrotem w dół, aby obejść zbiornik dookoła.


Nie znaleźliśmy żadnych informacji, kto i kiedy wybudował tę wieżę. Wysoce prawdopodobnym jest, że zbiornik wybudowany został przez Kulmizów, w celu skutecznego zasilania w wodę pałacu i folwarku, a być może nawet i domostw mieszkańców Mrowin. Na pewno wybudowanie wieży przyczyniło się znacząco do poprawy bezpieczeństwa przeciwpożarowego.


spacer dookoła zbiornika...


spacer dookoła zbiornika...


spacer dookoła zbiornika...


spacer dookoła zbiornika...


spacer dookoła zbiornika...


spacer dookoła zbiornika...


spacer dookoła zbiornika...

Szacujemy, po pomiarach krokowych, że pojemność zbiornika może mieć nawet 500m3, czyli 500 tysięcy litrów. Oczywiście pod warunkiem, że zbiornik nie jest wbudowany, poniżej poziomu gruntu na szczycie góry. Nie ma możliwości eksploracji zbiornika ponieważ według pracowników wodociągów wciąż znajduje się w nim woda. Mimo, że zbiornik nie spełnia dziś swojej podstawowej funkcji, służy, jak to ujął pracownik wodociągów, jako "zbiornik wyrównawczy". Polecamy odwiedzić to miejsce przy okazji. Najlepiej takie miejsca odwiedzać wczesną wiosną, późną jesienią, lub zimą, jeśli pogoda jest sprzyjająca, jest sucho i słonecznie. Latem, drzewa i krzewy mają tyle liści, że naprawdę trudno znaleźć nawet tak duży obiekt.