Drukuj
Nadrzędna kategoria: Regiony
Kategoria: Miasto Żarów (niem.Saarau)
Odsłony: 322

Ocena użytkowników: 5 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywna
 

W kalendarzu świąt lokalnych Ziemi Żarowskiej o nazwie "Lokalna Kartka 1.0", dzień 19 stycznia poświęcony jest dawnym mieszkańcom Żarowa (Saarau). Jak relacjonuje Zbigniew Malicki, który bada od wielu lat m. in. czasopisma niemieckie przed i powojenne, już w 1950 roku byli mieszkańcy Saarau zdołali zorganizować pierwsze spotkanie, aby niejako od nowa budować dawne relacje daleko od domu rodzinnego. Wraz z odejściem kolejnych osób pamiętających Saarau, zainteresowanie spotkaniami maleje, ostatnie miało miejsce w 2008 r. Zachęcamy do zapoznania się z tekstem przygotowanym przez Zbigniewa Malickiego traktującym o spotkaniach byłych mieszkańców niemieckich Żarowa.

 

 

 

 

Pocztówka przedstawiająca dawnych mieszkańcówSaarau podczas festynu na terenie dzisiejszego stadionu (źródło: „Wspomnienia o naszym Żarowie” Z. Malicki, M. Wąsowski)

Saarauer Treffen (1)

 

 

 

SAARAUER TREFFEN

 

Pierwsze spotkanie byłych mieszkańców niemieckiego Żarowa (Saarauer Treffen) odbyło się w 1950 r. w Krefeld-Uerdingen, a jego organizatorem był nauczyciel szkoły katolickiej Max Herbst. W kolejnych latach wspierał go inżynier z „Szamotowni” Franz Stiller. W 1982 r. Stillera zastąpił Werner Melzer, syn naczelnika żarowskiej poczty. Kilkanaście spotkań odbyło się w „Haus Schlesien” w Königswinter, niedaleko Kolonii. Od 1953 r. podobne spotkania żarowian miały miejsce w Marktredwitz, organizowali je Rudolf Bräuer i Alfred Berner. W czerwcu 1952 r. Bräuer zorganizował pierwsze spotkanie w Mühlbühl, małej miejscowości w północno-wschodniej Bawarii. Wzięło w nim udział 150 żarowian, którzy wspólnie zadecydowali, że kolejne spotkania powinny się odbywać w większych miastach w centralnej części kraju. W latach pięćdziesiątych uczestniczyło w nich po 200 osób, głównie byłych żarowian, ale także mieszkańców okolicznych miejscowości. Spotkania odbywały się najczęściej w okresie letnim, w soboty i w niedziele. Zaczynały się wspólnym obiadem, a później kawą i obowiązkową struclą jabłkową i makowcem. Podczas części oficjalnej przedstawiano osoby, które przybyły po raz pierwszy, szczególnie serdecznie witano tych, którym udało się dostać ze wschodnich Niemiec (NRD), wspominano zmarłych. Ci, którzy odwiedzili Żarów, zdawali szczegółowe relacje.

 

 

 

Pocztówka przedstawiająca dawnych mieszkańców na rogu dzisiejszych ulic Armii Krajowej i Wojska Polskiego (źródło: „Wspomnienia o naszym Żarowie” Z. Malicki, M. Wąsowski)

Saarauer Treffen (2)

 

 

 

W 1984 r. zaprezentowano, owacyjnie przyjęty, piękny wiersz uczestniczki spotkań, żarowskiej nauczycielki, aktywnej działaczki towarzystwa gimnastycznego i poetki, Irmgard Lierke, zatytułowany „Spacer po Żarowie” („Spaziergang durch Saarau”). W 2002 r. zainteresowanie wśród uczestników wzbudziła książka „Wspomnienia o naszym Żarowie” z licznymi przedwojennymi widokówkami. Była skromnie wydana, ale była pierwsza. Dwadzieścia lat temu pocztówki przedstawiające przedwojenny Żarów nie były w internecie obecne, tak jak w tej chwili. Z roku na rok uczestników ubywało. Umierali kolejni organizatorzy i uczestnicy spotkań, a kolejne pokolenia nie były szczególnie zainteresowane ich kontynuacją. Ostatnie spotkanie żarowian miało miejsce w 2008 r.

 

 

 

 Pocztówka predstawiająca dawnych mieszkańców na rogu ulic Generała SIkorskiego i Armii Krajowej (źródło: „Wspomnienia o naszym Żarowie” Z. Malicki, M. Wąsowski)

Saarauer Treffen (3)

 

 

 

O spotkaniach szczegółowo informowało czasopismo „Tägliche Rundschau”. Gazeta nawiązywała tytułem do dziennika, który ukazywał się do 1945 r. w Świdnicy. Była wydawana w Reutlingen jako dwutygodnik, później miesięcznik, a przez ostatnich kilka lat jako kwartalnik. Od 1952 r. do końca 2015 r. wydawcą był jeden człowiek, Jürgen Knorrn, potomek rodziny świdnickich wydawców, wspierany początkowo przez dziadka, Georga Güntzela. Czasopismo przyczyniło się w istotny sposób do integracji rozsianych po świecie dawnych mieszkańców powiatu świdnickiego. M. in. zamieszczano nazwiska byłych mieszkańców powiatu świdnickiego, stare, przedwojenne adresy i nowe. W archiwalnych numerach „Tägliche Rundschau” można znaleźć też, oprócz wielu artykułów historycznych dotyczących miejscowości powiatu świdnickiego, relacje byłych mieszkańców z wyjazdów do Żarowa w latach sześćdziesiątych, czy siedemdziesiątych lub listy z lat pięćdziesiątych pisane przez tych, którzy w Żarowie pozostali.

 

 

 

 

Okładka podwójnego numeru 9/10 (wrzesień/październik) z 1978 roku z czterema widokami dawnego, przedwojennego Żarowa: dom z wieżą - dziś Bank Spółdzielczy, park i zamek, ulica Mickiewicza z plebanią i żarowskim kościołem, oraz dawna gospoda na obecnej ulicy Hutniczej, (źródło: archiwum prywatne autora)

20.5

 

 

 

 

Najstarszą relację można odnaleźć w listopadowym numerze gazety z 1952 roku:

"W Żarowie jest jeszcze osiem niemieckich rodzin. Rzadko słychać na ulicach niemiecką mowę. „Silesia” i „Szamotownia” pracują pełną parą, a syreny fabryczne wyją jak kiedyś. Rozbrzmiewają dzwony kościoła katolickiego, w ewangelickim urządzono salę taneczną. Kąpielisko zburzono, a płot wykorzystano do ogrodzenia stadionu sportowego. 1 Maja i w lecie odbywają się tam imprezy. Wiele sklepów stoi pustych. Fryzjerzy czy piekarze pracują jeszcze samodzielnie, ale inne sklepy prywatne zostały przekształcone na spółdzielnie. Apteka znajduje się teraz w sklepie odzieżowym Hamanna, w dawnej aptece jest dom partii. Kino jest, ale bez gospody. W willi dyrektora Schlössera urządzono przedszkole. Uroczystości i zabawy taneczne odbywają się teraz w nowo urządzonym lokalu przed wejściem do „Silesii”. Niemcy czują się bardzo osamotnieni. W kinie nic nie rozumiemy, a na zakup radia nie możemy sobie pozwolić..."

To tylko jeden z kilkunastu podobnych listów. Z kolei z majowego numeru „Tägliche Rundschau” z 1954 r. czytelnicy mogli dowiedzieć się, że Żarów uzyska w najbliższym czasie prawa miejskie. Podkreślano, że stałoby się to wcześniej, ale na przeszkodzie stanęła II wojna światowa. Podobną do „Tägliche Rundschau” rolę spełniało też inne czasopismo: „Bote aus dem schlesischen Burgenland”. Wydawano je od 1950 r. w Norymberdze. Informacje tam zawarte obejmowały pow. świdnicki, jaworski i średzki.

 

Tłumaczenie i opracowanie : Zbigniew Malicki

 

 

 

 


Przygotował : Matthias